wtorek, 28 maja 2013

I Jak Tu Wtłaczać Poglądy

- Oj tam, ojtam...Mickiewicz czy Sienkiewicz... Ktoś krzyknął, że tacy wielcy i już hołdy składać po wsze czasy - mamrotała pod nosem córcia szykując się do szkoły.
- Jak to? Mickiewicz nie był wielki? - poczułam się w obowiązku włączyć do głośnych przemyśleń córci - trzynastozgłoskowcem napisać epopeję narodową to nie geniusz... i nie wart hołdów?
- Mamo, najarany był. Jak moi koledzy z gimnazjum się najarali, to wiesz co oni wypisywali....?
I dalej lakierowała włosy, aż kot dał drapaka w najciaśniejszy kąt (jak zwykle zresztą i jak co dzień), a ja stałam w kuchni popijając kawę i właściwie nic nie myśląc. Chyba się zawiesiłam...

2 komentarze:

  1. Ha ha ha, najnowsza teoria geniuszu wieszczów pochodzi zatem od Twej córki i bardzo mi się podoba ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie w pierwszej chwili zatkało, ale stwierdziłam, że co tam, niech tak będzie. Wszyscy w szkole się buntują, a potem myślą po co to było. Ogólnie rzecz biorąc lubię tego rodzaju współczesne zapatrywania na zastaną rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń