niedziela, 15 lipca 2012

Sobotnie Randez-Vou avec France

Od rana nastawiłam się na dzień francuski. Porządkując drobne rzeczy w szufladach gapiłam się na paradę na Les Champs Elysees a` Paris w TV5 Monde. A po południu umówiłam sie z Kumpelkami na ul. Francuskiej, gdzie miał być festyn francuski z okazji święta niepodległości. Ogólnie rzecz biorąc festynów nie lubię, chociaż bardzo lubię obserwować ludzi. Festyn jak festyn - trochę za mało i za skąpo jak dla mnie. Ale spotkanie z przyjaciółkami zawsze buduje. No i  od czego są kawiarenki - przytulne, klimatyczne, można siedzieć i gawędzić w nieskończoność. Pogoda dopisała i zachęcała do długich spacerów.
Przy okazji dowiedziałam się od moich kochanych koleżanek, że skoro bez problemów mogę czytać kartę menu to pewnie mam wadę wzroku, albo miałam w dzieciństwie (hę?!). Kochane koleżanki....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz